Remigiusz Mróz - Substytucja
Substytucja ( z łac. substitutio) to nic innego jak zastąpienie jednego elementu innym. I właśnie do tego dojdzie w tej książce. Jak? Polecam przeczytać żeby się przekonać. Remigiusz Mróz napisał już dziewiętnasty tom przygód dwójki prawników - Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego. Jak pewnie wiecie z poprzednich części Joanna w bronienie swoich klientów wkładała całą swoją siłę, w tej części mamy okazję poznać ją od nieco innej strony bowiem wchodzi ona w rolę matki i to podwójnej gdyż Chyłce i Oryńskiemu urodziły się bliźnięta - Hanna i Brunon. Joanna przebywająca na urlopie macierzyńskim jest dla czytelników nowością, w tym tomie to mąż Joanny - Kordian odgrywa pierwsze skrzypce gdyż zostaje mu przydzielona sprawa z urzędu dwójki domniemanych morderców - Pauliny i Mikołaja. I choć sprawa wydaje się być beznadziejna bo dowody jednoznacznie wskazują na dwójkę oskarżonych, młodzi idą w zaparte że ktoś ich wrabia a oni sami nie przyczynili się do zamordowania rodziców Pauliny gdyż byli wtedy poza domem. Stopniowo zaczynają pojawiać się groźby że jeżeli Kordian nie odpuści tej sprawy coś stanie się jego rodzinie. Kumulacją tych gróźb jest pożar mieszkania przy Argentyńskiej w wyniku którego doszczętnie płonie cały dobytek małżeństwa. I pewnie każdy z was teraz myśli że oboje już się poddali po tym jak ktoś uderzył w nich taką bronią, otóż nie. Do akcji włącza się Joanna która zaczyna wierzyć że Gromadzka i Falczewski naprawdę są niewinni. W toku prowadzonej sprawy na światło dzienne zaczynają wychodzić takie fakty m.in jak na przykład ten że zamordowani Gromadzcy to nie byli biologiczni rodzice Pauliny, a jej adopcja była efektem przestępstwa gdyż odbyła się ona nielegalnie. I wiecie co? Przez większą część książki było mi bardzo żal klientki Oryńskiego. Ale końcówka okazała się zmienić moje mniemanie o niej jako o osobie. Paulina okazała się być zwykłą wyrachowaną nastolatką której tka na prawdę nie wiadomo co uderzyło do głowy. Pieniądze, te które odziedziczyła po swoim biologicznym zmarłym ojcu? Czy fakt skrzywionej psychiki przez jej adopcyjnego ojca który ją molestował i gwałcił? Nie wiem co mam myśleć po tej części. Jest to najbardziej pokręcona historia jaką miałam okazję czytać. Warto dodać że do napisania tego tomu inspiracją była swego czasu głośna sprawa z Rakowisk. Nie mniej jednak z niecierpliwością czekam na kolejne przygody tej dwójki przesympatycznych prawników.
Komentarze
Prześlij komentarz