Melka Kowal - Matki na fejsie
Książkę autorstwa Melki Kowal wzięłam po skończeniu tytułu którego recenzję macie TUTAJ. Uznałam że potrzebuję czegoś lekkiego co pozwoli mi ochłonąć po wydarzeniach opisanych w poprzedniej pozycji czytelniczej. I wcale się nie pomyliłam! Matki na fejsie to był idealny wybór na zresetowanie się po dramatach zaserwowanych przez Remigiusza Mroza.
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki i szczerze muszę przyznać że bawiłam się świetnie. Melka poruszyła bardzo poważny i trudny temat jakim jest macierzyństwo w sposób lekki i przyjemny czasem na śmiesznie a czasem główne bohaterki zmagały się z trudami życia codziennego i nie tylko.
Prywatnie nie posiadam dzieci, ale odkąd zobaczyłam że taka książka powstała bardzo chciałam ją przeczytać. Jest to książka nie tylko stricte o tematach około macierzyńskich ale także o sile kobiet ich mądrości i odwadze.
Luiza, Eulalia, Klaudia i Paulina spotkały się na porodówce i stały się dla siebie kimś więcej w świecie gdzie często człowiek człowiekowi wilkiem. Dziewczyny wspierały się od pierwszego dnia narodzin swoich pociech nie tylko w kwestii macierzyństwa ale także na wielu innych płaszczyznach. Co takiego wydarzy się w życiu dziewczyn co wywróci ich poukładane światy do góry nogami? I czy siła matek na fejsie przetrwa nawet największą burzę?
Matki na fejsie podobały mi się bardzo! Żałuję że nie ma kontynuacji przygód Luizy, Eulalii, Klaudii i Pauliny a także ich pociech ponieważ przy czytaniu tej książki bawiłam się świetnie. Jest to książka z przesłaniem. Szczerze życzę każdej z nas takiej relacji bo w tej książce było pokazane że przyjaciółki potrafią wskoczyć za sobą w ogień i pomimo burz trwać razem.
Z całego serca polecam tę książkę nie tylko matkom, ale także dziewczynom, kobietom. Żebyście uwierzyły w siebie!
Komentarze
Prześlij komentarz