Remigiusz Mróz - Arachnia


Po tylu latach znajomości twórczości Remigiusza Mroza myślałam że ten niczym mnie już nie zaskoczy. I choć w połowie się to sprawdziło to nadal jest ten element zaskoczenia. Dziś chciałabym przedstawić wam recenzję czwartego tomu serii o Piotrze Langerze która nosi tytuł Arachnia. 


Po wydarzeniach z poprzedniego tomu zatytułowanego Ozyrys o której pisałam tutaj wydawać by się mogło że powinien zapanować spokój.  W końcu dwoje niebezpiecznych przestępców jest za kratkami więc co złego mogłoby się stać?. Olgierd Paderborn - którego w poprzedniej części Ozyrys nie oszczędził, doszedł już do siebie i znów stoi na straży prawa. Warszawą jednak wstrząsa makabryczne zabójstwo a ofiary znajdują się w przestrzeni publicznej -  Łazienkach Królewskich.  

Ofiary zostały pozbawione dolnej części tułowia a to co z nich pozostało pożerane jest przez pająki. Siarka i Padre kompletnie nie mają pojęcia kto i dlaczego zaczął zabijać ludzi przy użyciu ich największych fobii, bo jak się okazuje niestety ofiar jest więcej. W dodatku na dniach ma zacząć się proces Piotra Langera którego jak się okazuje będzie bronić nie kto inny jak Joanna Chyłka. 

Co dla obojga prokuratorów jest wielkim zdziwieniem ponieważ Chyłka z góry przegranych spraw się nie podejmuje więc przez większą część książki Siarkowska i Paderborn (a ja wraz z nimi) zachodzą w głowę co takiego się stało że kobieta zmieniła zdanie. 

W trakcie  trwania procesu na jaw wychodzi kto przekonał Joannę do podjęcia się obrony najgroźniejszego przestępcy co nie podoba się Olgierdowi ponieważ okazuję się że dokonała tego jego była żona - Nina Pokora która rozpracowywała Piotra pod przykrywką i pomimo wielu zdarzeń które miały miejsce ta nadal utrzymuje z nim kontakt odwiedzając go w więzieniu w którym ten przebywa 


 Jednak proces Langera to ich najmniejsze zmartwienie, z racji na stosunek do oskarżonego oboje prokuratorów jest wyłączonych z prowadzenia tej sprawy a ich miejsce zajął Antoni Prokopiuk - podwładny Karoliny.  

Kto i dlaczego zabija? Czy faktycznie jest to kobieta o pseudonimie Arachnia? Tego dowiecie się czytając czwarty tom serii o Piotrze Langerze który wam polecam z całego serca ale dopiero po nadrobieniu poprzednich części gdyż sporo jest wspomniane o wydarzeniach mających w nich miejsce. 

Mnie osobiście ta książka mega się podobała, choć niestety już na początku przewidziałam kto zabija (ale to tylko dlatego że uważnie czytałam poprzednią część) to wiele wydarzeń było dla mnie zaskoczeniem. Po skończeniu tej książki potrzebowałam czegoś lekkiego bo to co Remigiusz Mróz zrobił w tej części to nie mieści mi się w głowie. I z niecierpliwością czekam na jego kolejne pomysły a wiem że ten ma ich w rękawie aż nadto i na pewno w niedługim czasie doczekamy się zapowiedzi kolejnego dzieła tego autora.  




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katarzyna Romanowska - His Obsession

Anna Todd - After. Płomień pod moją skórą.

Melka Kowal - Matki na fejsie