Andrzej Konefał - Pod ciężarem win
Czy zastanawialiście się kiedyś ile jesteście w stanie poświęcić aby zataić przed otoczeniem prawdę o wydarzeniach które miały miejsce?. Noc nad zalewem Śrutowskim zaczęła się niewinnie a skończyła niewyobrażalnym dramatem którego piętno odciska się na bohaterach do samego końca.
Jola, Piotr, Alicja i Miron od piętnastu lat próbują żyć tak jakby pamiętna impreza wcale się nie odbyła. Była to noc która zniszczyła cztery życia. Ale czy na pewno tylko cztery?.
Jedna tajemnica która pozostawiła po sobie trwały ślad. Lęk, Agresja, Samotność, Wstyd - Każdy ze świadków tamtych zdarzeń radzi sobie na swój sposób.
Jednak los postanawia spłatać im figla a przeszłość zaczyna się o nich boleśnie upominać. W tej historii nie ma niewinnych. Granica między winą a usprawiedliwieniem zaciera się z każdym kolejnym kłamstwem. Kto poniesie karę, a kto zostanie odkupiony? Kogo przygniecie ciężar własnych win?
Jak cienka może okazać się granica między prawdą, a kłamstwem? I kto wyjdzie z tej opresji cało?.
"Pod ciężarem win" autorstwa Andrzeja Konefała to bardzo mocny i totalnie mroczny thriller, który wciąga czytelnika w odmęty ludzkiego zachowania. Być może ktoś kto sięgnie po tę książkę stwierdzi tak jak ja iż jest ona zbyt brutalna, gdyż niektóre opisy czy sytuację budziły we mnie niepokój, a z każdą kolejną kartką coraz bardziej czekałam na dalsze losy bohaterów które przygotował im autor.
Jednak los postanawia spłatać im figla a przeszłość zaczyna się o nich boleśnie upominać. W tej historii nie ma niewinnych. Granica między winą a usprawiedliwieniem zaciera się z każdym kolejnym kłamstwem. Kto poniesie karę, a kto zostanie odkupiony? Kogo przygniecie ciężar własnych win?
Jak cienka może okazać się granica między prawdą, a kłamstwem? I kto wyjdzie z tej opresji cało?.
"Pod ciężarem win" autorstwa Andrzeja Konefała to bardzo mocny i totalnie mroczny thriller, który wciąga czytelnika w odmęty ludzkiego zachowania. Być może ktoś kto sięgnie po tę książkę stwierdzi tak jak ja iż jest ona zbyt brutalna, gdyż niektóre opisy czy sytuację budziły we mnie niepokój, a z każdą kolejną kartką coraz bardziej czekałam na dalsze losy bohaterów które przygotował im autor.
Niestety świat w jakim żyjemy taki właśnie jest - brutalny. Jeżeli jest wina, prędzej czy później musi zostać poniesiona kara. Kara, która zniszczy życie ale być może niektórym przyniesie ukojenie i spokój. Autor dla swoich bohaterów zgotował iście okrutny los. Będą oni mierzyć się z własnymi wyrzutami sumienia które być może okażą się ciężkim brzemieniem. Po skończeniu tej historii długo zastanawiałam się nad tym co tu się tak naprawdę wydarzyło. Czy będzie kontynuacja wątków które nie zostały pociągnięte do końca? Czy można było postąpić z nimi inaczej? Niestety nic mi do głowy nie przyszło, jedynie to iż człowiek jest w stanie znieść wiele, jednakże sumienie zabija równie szybko jak choroba.
Reasumując "Pod ciężarem win" to świetna książka pod wieloma względami jak chociażby to że do samego końca trzyma w napięciu, a plot twist który wymyślił autor okazał się być nie do zgadnięcia. Jeśli kiedykolwiek Pan Andrzej postanowi napisać kontynuację przygód tych bohaterów z całą pewnością sięgnę po tę historię.
Komentarze
Prześlij komentarz